biere nożyczki

I zaczynam wycinać tą kolorową wycinankę. Myśli, słów nigdy nie wypowiedzianych, obrazków, wiórków i skrawków. Zrobię z tego taki ładny ulepczyk, będe nim podrzucać jak Zośką, to tu to tam.

poniedziałek, 3 września 2012

A jednak chaos.

Anieta powiedziała, że z mojego domu nie da się zrobić zen przestrzeni, czym uradowała mnie niesłychanie. Mogę odetchnąć i śmiało gromadzić fanty.To raz.
Dwa, odetchnęłam czystym srebrnym powietrzem, z siostrą moją.
Trzy, żeby zasiać, trzeba najpierw zebrać. Cokolwiek by to miało oznaczać.
Cztery, Jagoda znalazła wreszcie kolczyki, które jej wrzuciłam do torebki.
Wszystko idzie zgodnie z planem którego nie ma. Otaczający mnie chaos kręci się niezmiennie, linie pajęczyny plączą się w powietrzu i trzaskają jak przewody elektryczne, emocje buzują z dojrzewającym czarnym bzem.
Żyję. Ja żyję!



13 komentarzy:

  1. Czyli wszystko po staremu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooooo, a może zen się sam zrobi? Może tam hula tylko i aż Duch Miejsca, a zen nie dosięga? Bardzo się cieszę z tego Waszego spotkania. I cieszę się na Nasze, 15-go ;)
      ps. czy mi też coś wrzucisz do torebki, hihi?

      Usuń
    2. Pewnie, że Ci wrzucę. Wrzucanie do torebki ma w sobie element psikusa, uciechy dziecka:) Czarna stopa, zorro, takie tam. Trzeba częściej.
      Ponadto, zetnę Ci kawałek loka i zrobię laleczkę.
      A jeszcze Ci powiem, że będzie pięknie. Nie mogę się doczekać!

      Usuń
    3. AnaYo - po staremu? Przecież był moment, który minął, po nowemu jest!:)

      Usuń
  2. Tego się nie da opowiedzieć... Może jedynie że jeszcze tutaj czuję zapach cynamonu :) Reszta to jakaś gruba tajemnica Wszechświatu :)

    I nie powiedziałam, że się nie da!!! Jak dla mnie zen jak najbardziej sam się już uczynił, a moje wrażenie jest, że to bogaty ekosystem i że rozkwita od emo-korzonków ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. I znowu powstały Siostry ...
    Może powstały już dawno, a teraz się potwierdziły

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaginam palce, wychodzi mi...wychodzi mi, że ktoś tu musi się ruszyć, Mahomet, albo góra.:)

      Usuń
  4. Bogaty ekosystem porasta wszystko jak w Kambodży - niedługo pohuśtamy się na lianie w kuchni. Piękna jesteś przyjaciółko moja, że tak rzeknę biblijnie, cieszę się ze spotkania.

    OdpowiedzUsuń
  5. :DDD

    Może i jestem piękna, ale Paulinda piękniejsza, ze swem mieczem ormiańskiem! ;)

    Uściski i do zobaczenia niedługo mam nadzieję, w te, albo we wte :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A co to za ilustracja wew wpisie powyżej?

    OdpowiedzUsuń
  7. A WŁAŚNIE. Też mnie zaintrygowało - to symbol chaosu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zatroskana Matka Twa11 września 2012 02:56

    A jednak chaos...
    Czekam i czekam na jakie takie uporządkowanie onego, a tu nic i nic!
    Wpis został umieszczony 3 września, a dzisiaj jest już rocznicowy 11-ty!
    Córko ma! Brak mi Twoich rozważań wszelkich!
    Każdy ranek kawowo-herbaciany umilałam sobie Twoim blogiem.
    Chyba przestanę pić?

    OdpowiedzUsuń
  9. kon uprawia milczenie owiec, ciekawostka przyrodnicza na skale miedzynarodowa. Tu moge uchylic rabka spodnicy i zdradzic, ze ma to bezposredni zwiazek z przebywaniem w wysokich ostach, osty, jak sie okazalo maja negatywny wplyw na zasieg GSM, pozdrawiam Mame, mandat jeszcze nie wisi, sprawa ze swinmi przeslonila mi cudowne wakacje czarna chmura. Minely 3 tygodnie i dopiero teraz pojawiaja mi sie jakies mile wspomnienia

    OdpowiedzUsuń