biere nożyczki

I zaczynam wycinać tą kolorową wycinankę. Myśli, słów nigdy nie wypowiedzianych, obrazków, wiórków i skrawków. Zrobię z tego taki ładny ulepczyk, będe nim podrzucać jak Zośką, to tu to tam.

wtorek, 3 maja 2011

puk puk, to ja, zima


Jest bardzo cicho, za oknem wielkie płatki wirują. Widok niesamowity, bo właśnie się święci trzeci maja. Bartoszu Bartoszu, oj nie traćże nadziei. Wychodzimy co raz, by strącać śnieg z wątłych drzewek. Las - załamuje gałęzie a mi rośnie sopel lodu na sercu, który w wersji unplugged rozpuszczamy czerwonym wytrawnym winem.
Wahadło zegara odlicza minuty, godziny bez prądu, z zimą nonszalancko rozpartą na wielkiej, szarej chmurze.
Za parę dni moje urodziny, które spędzimy przy ogniu i w pełni lata. Ale na razie świadomość przenikająca do kości, że ona nigdzie nie poszła. I nawet Wojtek, który się martwił, że wróci tak szybko się mylił.

4 komentarze:

  1. Nic na to ie poradzę, że biały tulipan w bieli jest przepiękny! Bardzo egoistycznie go podziwiam.
    Pogoda ma tak ostre krawędzie mroźno-upalne, że ciężko żyć. Po mrozach oberwałam 30 stopniowymi upałami i leżę. U nas susza już wszystko ususzyła.
    Serdecznie myślę o Tobie i pozdrawiam
    W weryfikacji obrazkowej dziś MULAMSIE. fajne i przytulne

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie też było rano wyjść z namiotu i zobaczyć, jak kładło się spać latem a wstało zimą:
    https://picasaweb.google.com/PrywataKajak2011/20110501XIXOgolnopolskiSpYwKajakowyNYSAKODZKA#5602941517890846386

    OdpowiedzUsuń
  3. oj, nieźle to wygląda:)namioty w śniegu, brrr

    OdpowiedzUsuń