biere nożyczki

I zaczynam wycinać tą kolorową wycinankę. Myśli, słów nigdy nie wypowiedzianych, obrazków, wiórków i skrawków. Zrobię z tego taki ładny ulepczyk, będe nim podrzucać jak Zośką, to tu to tam.

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Fahr nach Taboretum

To było naprawdę niezłe. Kilku Niemców sprzed wojny, na rowerach, Kaśka w pończochach w paski,Robson - listonosz ciągnięty przez dwóch psich przyjaciół, Lopez przebrany za cwaniaka z Warsiawky. Ja, bawiłam się jak dama, bo troszkeśmy pojechali.



Rajd zabytkowych rowerów to także składak z komunii.



Mimo kulejącej pogody, deszczu, co rozpuszcza humor i rozrzedza katar, staramy się być jak najlepsi. I w ciągłym oczekiwaniu na słońce, wyciągamy z szuflad pokręcone pomysły. Czyli po staremu i brawo Luśka.

8 komentarzy:

  1. No po prostu odjazdowo! Ciekawe co dzieje się dziś z moim seledynowym Jubilatem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pamiętam...miejmy nadzieję, że ktoś go kocha

      Usuń
  2. Jakapięknaimpreza! I bawiłyśmy się jak damy ;)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Rowery ze skrzyneczkami cudne, a zabawa :-)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byliśmy w szoku, że takie zmyślne te Niemce. Lampy były na dymano i na baterie!

      Usuń
  4. Mój stary rower dziś udawał kuchnie polową:
    https://picasaweb.google.com/PitSBBP/101CANON#5886011530413735346
    Bo stary kocioł do bielizny adaptuje na grila.
    Inne czesci rowerowe też znalazły zastosowanie:
    https://picasaweb.google.com/PitSBBP/101CANON#5886011547136424514

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie, że masz takie pokręcone zajawki:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń